Drukuj
Odsłony: 255

29 maja, przy Szkole Podstawowej im. Edmunda Niziurskiego w Słopcu odbył się Festyn Rodzinny – wydarzenie, które mieszkańcy znają od lat i bardzo lubią. Było pyszne jedzenie, występy artystyczne, pokaz magika, loteria fantowa, a także prezentacja sprzętu wojskowego. Nawet kapryśna pogoda nie popsuła zebranym dobrej zabawy.

Wspaniała współpraca wielu osób

Po przerwie spowodowanej pandemią wracają duże wydarzenia organizowane przez mieszkańców i dla mieszkańców. W Słopcu odbył się właśnie znany i lubiany Festyn Rodzinny. – W czasie pandemii nie można było organizować tego typu wydarzeń i wszyscy już stęskniliśmy się za wspaniałymi czasami, kiedy były one normą. Dlatego dziś z ogromną przyjemnością bierzemy udział w Festynie Rodzinnym. Jest on przykładem przepięknego zaangażowania mieszkańców, nauczycieli, a także dzieci i ich rodziców we wspólną inicjatywę. To powoduje, że możemy miło i sympatycznie spędzić popołudnie w Słopcu – powiedział Dariusz Meresiński, burmistrz Miasta i Gminy Daleszyce. 

W organizację wydarzenia jak zwykle zaangażowała się cała lokalna społeczność. - W organizację dzisiejszego festynu, który odbywa się po raz pierwszy po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią, zaangażowało się mnóstwo osób, zarówno rodzice z naszej miejscowości, którzy przygotowali loterię fantową, Koło Gospodyń Wiejskich, które zapraszało do stoiska z poczęstunkiem dla gości i mieszkańców, jak i pani sołtys z Radą Sołecką, którzy zadbali o dania z grilla. Każde tutejsze stowarzyszenie, organizacja, czy zaprzyjaźnione z nami firmy włączyły się w akcję i pomagały zorganizować nam ten festyn – mówił Mariusz Dziadowicz, radny Rady Miejskiej w Daleszycach, wiceprezes TPS.

 

Liczne atrakcje

Organizatorzy wydarzenia zadbali o liczne atrakcje dla gości festynu. Były występy dzieci, a specjalnie dla nich swoje umiejętności zaprezentował magik. Prowadzono też loterię fantową, gdzie było aż 400 losów i ciekawe nagrody.

Bardzo dużym zainteresowaniem cieszyło się też stoisko ze sprzętem wojskowym. – Dziś prezentujemy tu podstawowe i specjalistyczne wyposażenie naszych żołnierzy. Na co dzień szkolimy się na tym sprzęcie i pracujemy z nim – podkreślał szeregowy Michał Gorczyca z 10. Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej, 102. Batalionu Lekkiej Piechoty w Sandomierzu.

Goście festynu chętnie przymierzali kamizelki kuloodporne, hełmy i podnosili broń, żeby na własnej skórze przekonać się, ile waży ekwipunek żołnierza. - Żołnierz ma na sobie kamizelkę kuloodporną, która waży 11,5 kg, karabinek GROT 4,5 kg, uniwersalny karabin maszynowy 10,5 kg, hełm o wadze ponad jednego kilograma i plecak. Jego waga zależy od długości zaplanowanej wyprawy – poinformował starszy szeregowy Mariusz Dziadowicz błąd złe imię i nazwisko    , z 10. Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej, 102. Batalionu Lekkiej Piechoty w Sandomierzu.

Pomimo kapryśnej pogody każdy bawił się tu wyśmienicie. – Pogoda trochę nie dopisała, ale zabawa jest tu naprawdę wspaniała. Godne podziwu jest to, że różne społeczności lokalne wspólnie działają na rzecz szkoły, Rada Rodziców, grono pedagogiczne, Koło Gospodyń Wiejskich, Klub Seniora, Rada Sołecka z panią sołtys na czele, radny Rady Miejskiej. Naprawdę Słopiec stanął dzisiaj na wysokości zadania – podsumowała Anna Kosmala, radna Rady Powiatu w Kielcach.

            Agnieszka Olech